Urlop

Czyste, błękitne niebo. Rześkie, chłodne powietrze. Wiatr: prężny, w pewnych momentach niosący ożywcze, elektryzujące ochłodzenie, równie nieraz gnający, gorący halny. Faliste, ciasne jaskinie, oświetlane jedynie niedużymi lampkami, zawiłe jak mitologiczne labirynty, ciche, mroczne, wyczekujące na nieostrożnych turystów. Szerokie, jasne doliny, szlaki wyłożone kamieniami, bystre, przejrzyste potoki o wodzie zimnej jak lód. Kolosalne hale, porośnięte żywo zieloną trawą, pośród której niemężnie kryją się drobne kwiaty w obawie przed stadami pasionych owiec. Niskie, jakoby skarlałe sosny, wyrastające wśród najtwardszych skał gęstym, butelkowym szpalerem broniące swych tajemnych gąszczów. Oraz ostatecznie szczyty, granie i turnie: dostojne, budzące strach samym swym bezlikiem masywy, ostre, poszarpane linie przełęczy, przerażająco beztroskie oraz niepokojąco spokojne gołoborza. Od czasu do czasu zamarła na skałach, jakoby obserwująca krajobrazy, kozica. Oto Tatry, polskie góry: piękne, niepokojące, tajemnicze, mimo przepoławiających je setek szlaków. I pytanie: jak można ich nie miłować?

Na większą uwagę zasługują także typowo niemieckie miasta. Czyli chociażby Berlin - umiejscowiony niedaleko polskiej granicy. Berlin to w tym momencie wielka metropolia, przecież to stolica Niemiec. Jednakże w porównaniu do np. Hamburga, Berlin wcale nie wygląda na bogate miasto - przynajmniej jeżeli brać pod uwagę niemieckie realia. Rewelacyjnym miejscem na wycieczkę jest również Amsterdam - szczególnie stolica Holandii powinna podobać się młodym imprezowiczom. Takowych miast i miasteczek można wymienić bardzo wiele. To doskonały dowód na to, że nie ma dużo bardziej zróżnicowanego kontynentu, niż Europa. To w 100% pewne.